Archiwa tagu: wyjazd

Pobyt na Słowacji 2017.

Ta niedziela była wprost rewelacyjna! O 6.30 pozbieraliśmy się do Liptowskiego Mikulasza i mimo, że nasz GPS przeprowadził nas przez całą Słowację  dojechaliśmy dosyć szybko. Pogoda super! Nie można było narzekać;) Ponieważ obiecałam Mu, że jeżeli pojedziemy sami będę towarzyszyć mu na tamtejszych atrakcjach musiałam dotrzymać słowa… Nie żałuję. Świetnie się bawiliśmy chociaż zjechałam tylko z kilku zjeżdżalni.

Powrót do domu minął trochę gorzej. Zaraz po wyjeździe z Tatralandii złapała nas policja i wstawiła ogromnie duży mandat za przekroczenie szybkości, znów pomyliliśmy drogę, a jakby tego było mało mój wspaniały narzeczony przez pomyłkę na drodze zniszczył sobie jedną z nowych felg, z których tak jest zadowolony.

20170730_193303

Od wczoraj jestem zła… Co również tyczy się tego wyjazdu. Praktycznie nie mam ochoty się do niego odzywać, a tym bardziej gdziekolwiek z nim jechać. Dowiedziałam się, że jego rodzina jest na nas zła, ponieważ nie zaproponowaliśmy im wspólnego wypadu! Ponoć „jak jeszcze nie był że mną to go wszędzie brali, a on im nawet nie rzuci propozycji”.. Nie wiem dlaczego akurat na niego przeniosłam cały mój gniew… ale po prostu dla mnie to jest nie do pojęcia, aby robić komuś wyrzuty sumienia za to, że chce się że swoją drugą połówką spędzić nie 2, 3 godziny lecz cały dzień co naprawdę rzadko się zdarza w naszym przypadku! Nawet gdy jesteśmy w restauracji on non stop rozmawia przez telefon, non stop coś załatwia. Jest mi bardzo, bardzo przykro z tego powodu! Chciałabym, żeby potrafił znaleźć więcej czasu dla mnie… A jak znajduje to znów ktoś się doczepi i robi mi wyrzuty sumienia. Łzy same mi się do oczu pchają.

Sylwester w Żywcu!

Kolejny nasz udany Sylwester tym razem ze znajomymi w Żywcu :)

Tegoroczne postanowienia:

1. Wyjsc za mąż :p

2.  Zdać sudia licencjackie, obronić sie

3. Zacząć magisterkę

4. Przestać przeklinać

5. Brać życie na luzie. Zrobić conajmniej 2 zwariowane rzeczy, których bym normalnie nie zrobiła.

6. Mniej się złościć, więcej uśmiechać :)

Szczęśliwego Nowego Roku!

received_1287750571282073

Odliczamy godziny, minuty …

Spakowana.
Jutro ok. godziny 16.00 wyjeżdżamy.
Nadal jest mi słabo na samą myśl o wyjeździe i czuję się nieco zmieszana,
ale wiem, że jak dojedziemy na miejsce te uczucia miną.
Mam nadzieję, że to będą jeszcze lepsze wakacje od poprzednich
ale nie od następnych.