Nauczycielskie troski i zakłopotania.

Tyle mówi sie, że nie można stosować przemocy wobec dzieci. Jest zakaz bicia linijką, a nawet krzyczenia na swoich podopiecznych. Nauczyciel w tych czasach musi się bardzo pilnować gdyż nawet za zabranie telefonu dziecku którym się bawi na lekcji grożą sankcje.

Co zrobić jednak gdy to dziecko jest osobą stosując przemoc. Brzmi śmiesznie? Dzisiejszy poranek dał mi ostro do myślenia a jeden z uczniów „dużego kopa w tyłek”.

Jestem osobą niedużą, bardzo młodo wyglądającą przez co widzę i czuje od poczatku swojej pracy w szkole, że nie budzę takiego respektu jak inni nauczyciele. W dodatku dzisiejszego dnia chłopczyk z drugiej klasy większy niż swoi rówieśnicy i tylko o ponad głowę mniejszy ode mnie ze złości chwycil mnie za rece unieruchamiajac mnie i zaczął mną szarpać. Nie reagował na słowa „puść mnie w tej chwili” czy też „mnie to boli”. Po krótkim czasie odepchnal mnie po czym uderzył w rękę. Na rękach zostały czerwone ślady zaciśniętych dłoni.

Śmieszne? Co ty byś zrobił/a na moim miejscu? Uderzylbys/abys go? Odepchnął/ęła? A może powyklinal/a? Za wszystko to Ty poniesiesz konsekwencje.

Ja za brak przeprosin postraszylam uwagą w librusie i rozmową z Panią pedagog. Ojciec nie wtrąca się do tego co się dzieje w szkole. Nie chce słyszeć o żadnym negatywnym zachowaniu syna, ponieważ to „nauczyciele są od tego, by wychowywać”, więc na rozmowę z nim nawet nie liczyłam. Do librusa jednak ja nie mam dostępu a wychowawczyni dziecka ma to kompletnie w dupie. Jutro chłopiec ma rozmowę z Panią pedagog. Mam przeczucie, że przejdzie mu to koło nosa.

Nowy Roczek-nowy kroczek.

Jak co roku wraz z przyjściem nowego roku pojawiają się nowe plany – co zrobić, by być lepszą, piękniejszą, madrzejszą … Już tyle razy wypunktowywałam je tutaj, a jakie kroki podjęłam, by to zrealizować? Częściej chyba stawiam na los. Dlatego w tym roku nie będę się powtarzać, a dopisze tylko jeden punkt

1000. :) Nauczyć się dążyć do wyznaczonych sobie celów. Nie dawać łatwo za wygraną.

20180103_170745