Miesięczne archiwum: Luty 2014

Walentynki – święto chorych psychicznie.

Nadszedł dzień Walentynek
- święto zakochanych, które budzi wiele emocji -
ma wszak tyle zwolenników, co przeciwników.
Niektórzy lubią je celebrować, inni niekoniecznie. I każdy ma swoje racje.
Przez lata akceptowałam, że ludzie obchodzą takie dni,
aczkolwiek szacunkiem nie można było tego nazwać.
Nie mogłam patrzeć na komercję czerwonej wystawy za szybą w każdym sklepie.
Nie mogłam znieść widoku ludzi na ulicach
uwięzionych w świecie serduszek, poduszek, pluszaków.
Obraz setek szczęśliwych par chodzących po ulicach za rączkę
był dla mnie dołujący.
Aby ominąć ten słodki widok za oknem Dzień Świętego Walentynek spędzałam w łóżku, obładowana łakociami z prawej i z lewej strony oglądając przyjemny horror.

Dziś sama jestem więźniem tego właśnie świata. I dobrze mi z tym.
Jednak w ten dzień mam zamiar być oryginalna. Nie chcę uczestniczyć w procedurze „czerwonego plastiku”. Nie mam ochoty na zakup jakiegoś beznadziejnego, bezużytecznego gadżeciku,
W ten dzień pragnę Ci podziękować, za Twoją cierpliwość,
za to, że znosisz moje humory, że jesteś taki cudowny,
że zawsze mogę na Tobie polegać,
że kochasz mnie za wszystko i mimo wszystko.
Po prostu za to, że jesteś.
Pokazać Ci jak wiele dla mnie znaczysz, jak bardzo Cie kocham.
Nie wiem jeszcze jak to zrobię, ponieważ słowami nie wszystko da się wyrazić, ale mam nadzieję, że coś wymyślę.

Pewność i wiara w siebie.

„Wierzę w siebie, tak bardzo w siebie wierzę” – Powtarzałam te słowa stojąc na wprost lustra. Moje myśli i uczucia były inne niż słowa, które próbowałam sobie wmówić. Głos w głowie non stop mi przerywał: „Nie wierzę, jesteś do niczego, spójrz tylko na siebie – czy coś takiego jest zdolne cokolwiek w życiu osiągnąć?!”. Nie poddawałam się jednak. Patrzyłam sobie jeszcze głębiej w oczy i mówiłam: „Wierzę w siebie. Kto inny we mnie uwierzy, jeżeli ja sama tego nie zrobię?”
Czułam, jak coś lub kogoś oszukuję.
Teraz jestem niemalże pewna, że jestem na tyle silna, by osiągnąć swój sukces, a wraz z nim szacunek ludzi inteligentnych.