Miesięczne archiwum: Listopad 2013

Let it snow! Let it snow!

I mamy pierwszy śnieg w tym sezonie. Wszystko pokryte jest białym kożuchem.
Cały dzień śnieżek cichutko sobie prószy, wiatr nieustannie wieje tak mocno, jakby mu przeszkadzały czapki i szaliki u przechodniów, a ja delektuję się myślą, że nie muszę dziś nigdzie wychodzić. Siedzę pod kocem, popijając herbatkę z cytrynką i miodem i ucząc się słówek z angielskiego.
W taki sposób mogłabym przeżyć całą zimę.
Ach! Gdyby jeszcze nie ta ochota na słodycze …

Być beznadziejnym kierowcą.

Jestem beznadziejnym kierowcą.Prawo jazdy posiadam rok, do tej pory nie miałam żadnego wypadku drogowego, żadnych nieprzyjemności z policją…
Aż przychodzi taki deszczowy wieczór, gdy nawet na własnym podwórku nie potrafię zapanować nad autem.
Jak osoby takie jak ja mogą wyjeżdżać na drogę? Tylko stwarzają zagrożenie.

Wszystkiego najlepszego Lolitko!

08082009001

Kiedy to było?!
Kiedy ten aniołek mi tak urósł?
Kiedy temu małemu aniołkowi urosły różki?
Już nie pamiętam tych czasów, kiedy nic nie kojarzyło się tylko z „bombonierkami” i „Fridą” ;)
W gruncie rzeczy … w dniu 7 urodzin, życzę Ci:
Aby wszystkie fajne dni w żółwim tempie upływały,
By co dzień uśmiechał się do Ciebie świat cały.
By nigdy nie było porannej pobudki
I wiał wiatr specjalny co rozwiewa smutki.

Kocham Cię Maleńka ;*

photo0307  

Wyjazd w góry.

Dochodzi 2.00. Właśnie wróciłam z gór. Poprosił mnie, abym jechała z Nim do kuzynostwa. Dawno u nich nie był. Chciałby porozmawiać, powspominać…. napić się.
Droga powrotna wydawała się być długa i męcząca mimo, że to tylko 40km.
Jestem rozczarowana Jego zachowaniem. Przykro mi, że nie potrafi nad sobą zapanować i nad słowami, które wypowiada.
W aucie wysłuchiwałam jaka ze mnie jest zła dziewczyna. Jak się nad nim „znęcam”. Później zaczęły się przeprosiny i monolog, jakim to On jest złym partnerem, i że nie zasługuje na mnie, co też mi sprawiło ogromną przykrość.
Przecież gdybym tego „głupka” tak nie kochała, nie byłabym z nim.