Miesięczne archiwum: Maj 2013

30 maja – wróg biustonoszy.

dzien_bez_stanika
„Stanik stanowi przeszkodę” – krzyczy męska część populacji. Kogo bowiem nie denerwują stworzone zapewne przez szalonych naukowców zapięcia? Dziś mężczyźni mogą radośnie podnieść głowę, ponieważ dziś jest Międzynarodowy Dzień Bez Stanika.

Nawiasem mówiąc – Drodzy Panowie, nie nosimy staników Wam na złość, ale aby Wam upiększyć życie… Ponieważ noszenie biustonoszy spowalnia proces naciągania skóry i więzadeł, powstrzymując w pewnym stopniu opadanie piersi, dobrze dobrany uwydatnia, pokazuje biust w jeszcze lepszym świetle.

Jakiś czas temu biustonosz stał się symbolem stereotypów i męskiej dominacji, które sprowadzały role kobiet do prowadzenia domu i wychowywania dzieci. Stąd też wziął się mit o paleniu staników przez feministki. Jednakże biustonosze nigdy nie wylądowały na wielkim stosie mającym wyplenić samczą supremację.

Wiele z Nas robi sobie taki dzień bez stanika każdej soboty, niedzieli … gdy nie musimy nigdzie wychodzić.
Jestem zdania, że takie święto powinno trwać 365 dni w roku, lecz gdybyśmy nie nosiły biustonoszy, czy mężczyźni potrafiliby się na czymkolwiek skupić ? Panowie, doceńcie Nasze poświęcenie ;)

Wzloty i … upadki.

Organizm daje mi chyba do zrozumienia, że coś jest nie tak. Dużo się ostatnio w moim życiu dzieje, dużo się zmienia. Może czymś się denerwuje ? Czymś martwię ? … Jeszcze nie rozgryzłam co to takiego, ale mimo to, najważniejszą rzeczą jest stanąć twarzą w twarz ze swoimi słabościami i wziąć się w garść (po raz „X”). Było przecież już tak dobrze.

581909_626995473980264_1605214148_n
Każdy upadek boli, ale najbardziej ten, który spowodował bezsilność. Najtrudniej poradzić sobie z porażką i bólem, które nas przytłaczają mimo nieustannej walki i kolejnych prób, lecz NIE, nie jestem kobietą słabą – nie poddam się tak łatwo. Każdy upadek to lekcja, a każda lekcja jest drogą do sukcesu.

A więc … dostaję dziś od siebie żółtą kartkę i porządnego kopa w tyłek.
Zaczynam wszystko od początku ;/

Zaszyte róże.

W oczekiwaniu na „pewnego Pana”, który nie potrafi za żadne skarby dotrzeć do kobiety na wyznaczoną przez samego siebie godzinę, uruchomiłam wczoraj pierwszy lepszy film na jednej ze stron z darmowymi filmami. Nie czytając recenzji, nie patrząc na oceny zabrałam się do oglądania… Film nosił nazwę „Kwiat Pustyni”.

Film ten to autobiografia Waris Dire – dziewczynie urodzonej w Somalii, która w wieku 3 lat zostaje poddana obrzezaniu w imię czystości, tradycji, wyznania. Gdy kończy lat 13 ucieka przed zaaranżowanym przez jej bliskich małżeństwem ze starszym mężczyzną. Porzuca dom, rodzinę.
Po długiej męczącej wędrówce po pustyni trafia do Krewnych, którzy pomagają dostać jej się do Londynu. Po latach przebywania w tym mieście robi karierę jednak nie zapomina o  swoim pochodzeniu, nie zapomina jak ją skrzywdzono. Wykorzystując swoje sukcesy pomaga w walce z somalijskim zwyczajem obrzezania kobiet.

_______________________________________________________________

Obrzezanie kobiet ?! –  to zabieg o wiele bardziej bolesny i jeszcze mniej sensowny niż w przypadku mężczyzn. Barbarzyński rytuał, który polega na częściowym lub całkowitym usunięciu łechtaczki, a niejednokrotnie także warg sromowych. W innych przypadkach, za ich pomocą, „uszczelnia” się otwór pochwy. Stosowane są także takie praktyki jak nakłuwanie, nacinanie czy skrobanie intymnych części ciała.
To jest „obrzezanie” ?  To nie ma nic wspólnego z obrzezaniem! To dokładnie tak, jakby facetowi odciąć członek, a nie napletek! I po co jest to, tzw „obrzezanie”? – Tylko po to by w przyszłości kobieta mogła zostać wydana za mąż. Gdyby tego było mało jest on przeprowadzany przez „przedstawicielki starszego pokolenia”  czyli, przez osoby, które nie mają żadnej wiedzy anatomicznej. „ZABIEGI”są robione zużytą żyletką, kawałkiem szkła czy nawet zębami, a dziewczynka – o ile się nie wykrwawi lub nie wykończy jej gangrena – do końca życia jest skazana na cierpienie przy oddawaniu moczu, wycie z bólu przy menstruacji. Nie zazna radości z bycia kobietą.

Dziś obrzezanie w wielu krajach jest karalne, ale jest to czysta teoria. Każdego roku okaleczonych zostaje kilka tysięcy  kobiet.